Travel on Gravel!

kubolsky
Poniedziałek, 8 kwietnia 2019 Komentarze: 1
Dystans 55.67 km
Czas 02:07
Vśrednia 26.30 km/h
Vmax 37.80 km/h
Kalorie 2191 kcal
Sprzęt Chuck Norris
Więcej danych
Tytuł to nie żart - akurat teraz chłopa w domu zabrakło, a jedyny pod ręką w Poznaniu, więc szacowna Rodzicielka mnie poprosiła o przedświąteczną wymianę firanek. Całe szczęście okna były już umyte :P
Innymi słowy - do Gniezna baną, a z Gniezna na kołach.
Aaaa, na Rynku w Pobiedziskach wpadłem na Anię. Nie dosłownie oczywiście ;)

Niedziela, 7 kwietnia 2019 Komentarze: 6
Dystans 67.19 km
Czas 03:20
Vśrednia 20.16 km/h
Uczestnicy
Vmax 35.60 km/h
Kalorie 2322 kcal
Sprzęt Chuck Norris
Więcej danych
Kolejny, piękny wiosenny dzień, ze słabszym, choć nadal odczuwalnym wiatrem. Wypad kompletnie spontaniczny - ot odezwał się Micor, zapytał czy pokręcę z Nim po Zielonce, a ja w odpowiedzi, bez zbędnego zastanawiania się dziarskim krokiem ruszyłem do piwnicy po rower. Spotkanie umówiliśmy na pętli w Tucznie, na którą to pętlę zajechaliśmy w dosłownie pięciominutowym odstępie czasu. Na miejscu dowiedziałem się, że dobiją do nas Grigor Ania, z którymi umówiliśmy się tym razem w Zielonce (osadzie). Na miejscu okazało się że trwa, a w zasadzie kończy się duathlon, więc wiary w uj! Po dłuższej chwili dobili do nas zapowiedziani Grzechu (w pidżamie ;) ) i Anka, z którymi zamieniliśmy kilkanaście zdań, pośmialiśmy się, cyknęliśmy pamiątkowe foto i ruszyliśmy we własne strony. Ciąg dalszy wojaży z Micorem to podjazd na Dziewiczą (z obowiązkowym wejściem na wieżę), a następnie zjazd do Kicina, przejazd do Wierzenicy i dalej przez Kobylnicę i Gruszczyn do Doliny Cybiny. Tam nasze drogi się rozeszły, a w zasadzie rozjechały - Micor pomknął przez PK Promno do Gniezna, a ja z powrotem do Poznania. Było wyśmienicie! Dzięki Micor :)
P.S. Grzechu, Ania - mega było Was widzieć! Wpadnę na obiad :P
P.S.2 Część zdjęć dzięki uprzejmości Dawida









Sobota, 6 kwietnia 2019 Komentarze: 1
Dystans 103.43 km
Czas 04:24
Vśrednia 23.51 km/h
Uczestnicy
Vmax 39.60 km/h
Kalorie 3831 kcal
Sprzęt Chuck Norris
Więcej danych
Najpierw od rana pętla po okołognieźnieńskich fyrtlach z Panem Jurkiem. Bywało również pod wiatr, choć w ogólnym rozrachunku nie było aż tak źle - z roweru nie zrzucało ;)
Głupotą by było nie skorzystać ze wschodniego wiatru i nie wrócić na kołach do Poznania, więc po powrocie do Rodziców spakowałem sakwę i ruszyłem w dziki 50-kilometrowy sprint ;) Sprintowało się wyśmienicie :P



Piątek, 5 kwietnia 2019 Komentarze: 0
Dystans 49.94 km
Czas 02:20
Vśrednia 21.40 km/h
Uczestnicy
Vmax 29.90 km/h
Kalorie 1708 kcal
Sprzęt Chuck Norris
Więcej danych
Poznań - Gniezno, tym razem pod wiatr. Na wspólną katorgę zapisał się Pan Jurek, który wyjechał po mnie do Pobiedzisk-Letnisko.

Czwartek, 4 kwietnia 2019 Komentarze: 0
Dystans 25.78 km
Czas 01:11
Vśrednia 21.79 km/h
Vmax 33.10 km/h
Kalorie 905 kcal
Sprzęt Chuck Norris
Więcej danych
Środa, 3 kwietnia 2019 Komentarze: 0
Dystans 33.75 km
Czas 01:31
Vśrednia 22.25 km/h
Vmax 38.90 km/h
Kalorie 1211 kcal
Sprzęt Chuck Norris
Więcej danych
Poniedziałek, 1 kwietnia 2019 Komentarze: 2
Dystans 60.41 km
Czas 02:28
Vśrednia 24.49 km/h
Uczestnicy
Vmax 34.90 km/h
Kalorie 2241 kcal
Sprzęt Chuck Norris
Więcej danych
Rano składem PolRegio do Pierwszej Stolicy, bo wiatr w tym tygodniu postanowił się obrócić. Do 14:00 pozałatwiałem to co miałem do załatwienia i w towarzystwie Pana Jurka ruszyłem standardowym wariantem z powrotem do Poznania. Do Wierzyc kręciliśmy we dwoje, natomiast na wiadukcie każdy obrał swój kierunek.




Niedziela, 31 marca 2019 Komentarze: 5
Dystans 29.45 km
Czas 02:01
Vśrednia 14.60 km/h
Vmax 32.00 km/h
Kalorie 884 kcal
Sprzęt Chuck Norris
Więcej danych
Szachty po raz kolejny, głównie dlatego, że obiecałem wypad na wieżę widokową Agnieszce. Poza tym pogoda nieszczególnie zachęcała do dłuższych wojaży. Skłamałbym również, gdybym nie powiedział, że zainspirował mnie ostatni wypad Ani i Grigora :)




Sobota, 30 marca 2019 Komentarze: 3
Dystans 69.14 km
Czas 03:23
Vśrednia 20.44 km/h
Vmax 32.40 km/h
Kalorie 2372 kcal
Sprzęt Chuck Norris
Więcej danych
Korzystając z kolejnego, prawdziwie wiosennego dnia postanowiłem odwiedzić podpoznański Żarnowiec i znajdujące się tam źródełko. Wyjazd o 9 rano na full krótko był dość ryzykownym, ale w ostatecznym rozrachunku dobrym posunięciem. Dojazd na miejsce przez pół miasta, Plewiska i Dopiewo przebiegł bez zakłóceń, choć z wiatrem w ryj - delikatnym, ale zawsze. Na miejscu cyknąłem kilka zdjęć i bez zbędnego rozsiadania się ruszyłem w drogę powrotną, tym razem już z wiatrem w plecy. W zasadzie aż do Woli nie działo się nic szczególnego. Dalej zrobiło się "wesoło" - jadąc wzdłuż Lutyckiej, dosłownie w ciągu sekundy zrobiło się twardo pod dupą. No nic - trzeba wymienić kichę. Problemem okazał się brak zapasu w sakwie, choć byłem przekonany że tam się znajduje. Na ratunek przybyła Agnieszka która zebrała się w trymiga, wskoczyła na rower, po drodze zakupiła dętkę i w ciągu godziny była u mnie. Szybki serwis i na pocieszenie wizyta w Starej Rzeźni na Beer and Food Festival Lite.














Piątek, 29 marca 2019 Komentarze: 0
Dystans 55.31 km
Czas 02:00
Vśrednia 27.66 km/h
Vmax 37.10 km/h
Kalorie 2304 kcal
Sprzęt Chuck Norris
Więcej danych
Do Gniezna z naręczem tulipanów :)

TROCHĘ O MNIE

Ten blog rowerowy prowadzi kubolsky z miasta Poznań
  • Mam przejechane 91037.74 kilometrów
  • Jeżdżę ze średnią prędkością 21.88 km/h


91037.74

KILOMETRÓW NA BLOGU

21.88 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

173d 08h 07m

CZAS W SIODLE