Travel on Gravel!

kubolsky
Wpisy archiwalne w kategorii

solo

Dystans całkowity:46148.12 km (w terenie 1.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:1980:47
Średnia prędkość:23.30 km/h
Maksymalna prędkość:162.97 km/h
Suma podjazdów:130025 m
Maks. tętno maksymalne:224 (122 %)
Maks. tętno średnie:155 (80 %)
Suma kalorii:1556101 kcal
Liczba aktywności:1242
Średnio na aktywność:37.16 km i 1h 35m
Więcej statystyk
Niedziela, 8 sierpnia 2021 Komentarze: 2
Dystans 86.88 km
Czas 04:29
Vśrednia 19.38 km/h
Vmax 50.04 km/h
Tętnośr. 126
Tętnomax 157
Kalorie 3287 kcal
Podjazdy 849 m
Temp. 22.0 °C
Więcej danych
Pobudka przed 8:00. Z wyra miał mnie zwlec budzik, ale zanim w ogóle zdążył zadzwonić obudził mnie stukot kropel deszczu. "Motyla noga" pomyślałem, "Co jest?"
Uprzedzając - prognozy śledziłem do dnia wyjazdu na szlak i były one niezmienne, tzn. może nie turbo idealnie, bo częściowo pochmurnie, ale bez opadów i z lekkim wiatrem zdecydowanie nie w pysk.
Korzystając z okazji odsyłam do mojego najświeższego odkrycia, czyli Weather Bagel - Weather tracking for sports people - wrzucamy GPX, wybieramy dzień i godzinę startu, przewidywaną średnią i jak na dłoni dostajemy prognozę pogody na całej trasie :)
Zerknąłem ponownie na prognozy - no faktycznie, opady w Kluczach, delikatne bo delikatne, ale jednak. Za to dalej nic. No trudno - ruszę w towarzystwie deszczu, a dalej powinno być ok.

Wyjechałem po 9:00 rozpoczynając niespełna 5-kilometrową cofką do szlaku. Pustyni Błędowskiej nie odwiedziłem, bo jakoś szczególnie mnie nie interesowała, a i osoby zaliczające SOG przede mną jakoś się nią nie zachwycały. Spotykając się ponownie z czerwoną kreską zrozumiałem, że drugi dzień na szlaku będzie dniem bardziej wymagającym - niby mniej kilometrów, niby mniej przewyższeń, ale trasa zdecydowanie bardziej wymagająca technicznie.

Zapamiętałem ją jako zdecydowanie bardziej wyboistą, piaszczystą i błotną (ale to akurat efekt nocnych opadów). Tego dnia zaliczyłem pozostałe 3 zamki (w tym Wawel już po przyjeździe do Krakowa i odstawieniu roweru).

Ciekawie zaczęło się robić przed Krzeszowicami, na +/- 30 kilometrze - wtedy to po obu stronach trasy pojawiły się górki (względnie wyższe ;) ), skałki, zjazdy i podjazdy, natomiast już zdecydowanie ciekawiej zrobiło się po wyjeździe z Tenczyńskiego Parku Krajobrazowego - na horyzoncie pojawiły się poważniejsze wzniesienia, a gdzieś tam w dole majaczył Kraków. Bliskość Grodu Kraka zwiastowały również co chwilę startujące z Balic samoloty.

W hotelu (Antica przy Czarnowiejskiej, 140 zł/doba ze śniadaniem, ale to cena "po znajomości", zero problemu z rowerem) wylądowałem po 15:00, akurat by się ogarnąć i spożytkować resztę dnia na spacer po Starym Mieście w towarzystwie mieszkającego w Krakowie brata.

Podsumowując - w ogólnym rozrachunku szlak mnie nie zachwycił. Możliwe, że moje oczekiwania były napompowane niczym balon tuż przed ostatnim wdechem, ale ostatecznie okazał się być bardziej niż mniej wymagającą trasą rowerową z ruinami po drodze i szczątkową ilością widoków. Nie mniej raz przejechać wypada ;)

P.S. Ciekaw jestem, kto rozpozna kamienicę z tarasem na dachu i komisariat policji z ostatnich zdjęć ;)











































Szlak Orlich Gniazd ??♂️ #02: Klucze - Kraków ⛅ | Ride | Strava
Sobota, 7 sierpnia 2021 Komentarze: 1
Dystans 121.97 km
Czas 05:39
Vśrednia 21.59 km/h
Vmax 54.36 km/h
Tętnośr. 128
Tętnomax 164
Kalorie 4208 kcal
Podjazdy 1199 m
Temp. 23.0 °C
Więcej danych
Kiedyś, dawno temu wymyśliłem sobie, że zaliczę legendarny Szlak Orlich Gniazd rowerem. Ileż to ja się o nim nie naczytałem, ile relacji zamieszczonych na Youtube nie obejrzałem... W tzw. międzyczasie życie postanowiło zrewidować ów marzenia, no bo wiadomo - praca.
W końcu jednak nadszedł tydzień, gdy gravelowo-bikepackingowe sprawy wskoczyły na odpowiedni tor i siłą rozpędu zaczęły nabierać prędkości. Tym sposobem, spontanicznie w ciągu jednego dnia zaplanowałem cały wyjazd, od transportu koleją zaczynając (a bezpośredni z Poznania do Częstochowy stanowił bardzo istotny punkt programu, to samo tyczyło się powrotu z Krakowa), przez noclegi, po rzecz najistotniejszą - trasę.

Wypad podzieliłem na 3 etapy/4 dni. Za taki stan rzeczy odpowiada PKP - bezpośredni pociąg z Poznania do Częstochowy jeździ dwa razy dziennie, o 12:33 i 18:10 (tym jechałem). Oznaczało to wyjazd w piątek po pracy, nocleg gdzieś u stóp Jasnej Góry i start w sobotni poranek. Na przemierzanie Jury Krakowsko-Częstochowskiej przeznaczyłem dwa dni, natomiast trzeci dzień postanowiłem spożytkować na trasę w okolicach Krakowa. Padło na Dolinę Prądnika i Ojcowski Park Narodowy - na tyle blisko, by wyrobić się na pociąg powrotny o 17:08.

Szczegółów trasy zamieszczał nie będę, postaram się ją opisać dość ogólnie, ale zwracając uwagę na istotne detale. Chętni konkretów mogą pytać w komentarzach - odpowiem tak dokładnie jak to tylko możliwe ;). Zamieszczę za to informacje natury logistycznej, gdyż zainteresowanym zaliczeniem szlaku takowe mogą się przydać.

Po kolei (dosłownie i w przenośni) - wyjazd z Poznania TLK 18:10. Limit rowerów na skład: chyba 2, gdyż nie ma dedykowanego przedziału i przypina się je na końcu ostatniego wagonu (w ostatnim przedziale są przydzielane miejsca rowerzystom). Przyjazd na stację Częstochowa Stradom 21:47. Nocleg zorganizowałem w Pokojach przy Rondzie, bo po drodze i tanio - 100 zł za noc. Bardzo nie polecam - zapuszczone mieszkanie, zapuszczona wspólna łazienka, trzy pokoje zamieszkane przez ludność napływową ze wschodu. Przespałem się w "moim" pokoju, wstałem, umyłem to co niezbędne i szybko ewakuowałem.

Startuję o 8:00. Pierwszego dnia jazdy pogoda dopisała - słonecznie, ciepło, delikatny wiatr z boku. Trasa tam, gdzie to możliwe omija drogi asfaltowe i prowadzi lasami, polnymi duktami, singlami. Szlak zdecydowanie pod rower szutrowy, zalecam możliwie niskie ciśnienie w oponach, gdyż obfituje w korzenie i wystające kamienie. Trekking też się nada, szosa zdecydowanie nie, mimo że są tacy którzy twierdzą, że przejechali SOG na oponach 35C. Nie wierzę. Istotnym jest również fakt, że w tej części trasy zdecydowanie bardziej widać poczynione w nią inwestycje (czyli np. dedykowane DDR-y).

Tego dnia udało mi się zaliczyć 4 zamki, przy czym zaliczyć oznacza zobaczyć, sfotografować i lecieć dalej. Należy także zaznaczyć, że w zasadzie pod każdym z nich rozwinęła się infrastruktura okołoturystyczna której blisko do Gubałówki, Krupówek czy pierwszej lepszej, nadmorskiej miejscowości.

Dzień kończę w Kluczach, w Dworku nad Rozlewiskiem (170 zł/doba ze śniadaniem, rower nie stanowił problemu). Warunki nieporównywalnie lepsze niż w Częstochowie, zamówiony w ramach kolacji burger mnie pokonał...

Jutro ciąg dalszy :)





































Szlak Orlich Gniazd ??♂️ #01: Częstochowa - Klucze ⛅ | Ride | Strava
Środa, 4 sierpnia 2021 Komentarze: 0
Dystans 20.06 km
Czas 00:56
Vśrednia 21.49 km/h
Vmax 35.64 km/h
Tętnośr. 111
Tętnomax 142
Kalorie 556 kcal
Podjazdy 54 m
Temp. 22.0 °C
Więcej danych
LoveLas ☀️ Kategoria solo
Sobota, 31 lipca 2021 Komentarze: 2
Dystans 47.18 km
Czas 02:05
Vśrednia 22.65 km/h
Vmax 49.32 km/h
Tętnośr. 126
Tętnomax 152
Kalorie 1511 kcal
Podjazdy 209 m
Temp. 25.0 °C
Więcej danych


Piątek, 30 lipca 2021 Komentarze: 0
Dystans 47.70 km
Czas 01:56
Vśrednia 24.67 km/h
Vmax 42.12 km/h
Tętnośr. 128
Tętnomax 162
Kalorie 1439 kcal
Podjazdy 195 m
Temp. 23.0 °C
Więcej danych
Czwartek, 29 lipca 2021 Komentarze: 1
Dystans 38.30 km
Czas 01:32
Vśrednia 24.98 km/h
Vmax 46.44 km/h
Tętnośr. 129
Tętnomax 157
Kalorie 1172 kcal
Podjazdy 229 m
Temp. 24.0 °C
Więcej danych




Środa, 28 lipca 2021 Komentarze: 3
Dystans 42.16 km
Czas 01:55
Vśrednia 22.00 km/h
Vmax 41.76 km/h
Tętnośr. 126
Tętnomax 161
Kalorie 1407 kcal
Podjazdy 102 m
Temp. 23.0 °C
Więcej danych


Poniedziałek, 26 lipca 2021 Komentarze: 3
Dystans 35.18 km
Czas 01:26
Vśrednia 24.54 km/h
Vmax 38.88 km/h
Tętnośr. 124
Tętnomax 148
Kalorie 1028 kcal
Podjazdy 78 m
Temp. 24.0 °C
Więcej danych




Wtorek, 20 lipca 2021 Komentarze: 1
Dystans 40.03 km
Czas 01:39
Vśrednia 24.26 km/h
Vmax 41.40 km/h
Tętnośr. 129
Tętnomax 159
Kalorie 1241 kcal
Podjazdy 202 m
Temp. 22.0 °C
Więcej danych


Poniedziałek, 19 lipca 2021 Komentarze: 3
Dystans 37.39 km
Czas 01:36
Vśrednia 23.37 km/h
Vmax 38.16 km/h
Tętnośr. 130
Tętnomax 157
Kalorie 1236 kcal
Podjazdy 119 m
Temp. 20.0 °C
Więcej danych








TROCHĘ O MNIE

Ten blog rowerowy prowadzi kubolsky z miasta Poznań
  • Mam przejechane 91989.89 kilometrów
  • Jeżdżę ze średnią prędkością 21.90 km/h


91989.89

KILOMETRÓW NA BLOGU

21.90 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

175d 00h 37m

CZAS W SIODLE