Travel on Gravel!

kubolsky
Wpisy archiwalne w kategorii

solo

Dystans całkowity:46148.12 km (w terenie 1.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:1980:47
Średnia prędkość:23.30 km/h
Maksymalna prędkość:162.97 km/h
Suma podjazdów:130025 m
Maks. tętno maksymalne:224 (122 %)
Maks. tętno średnie:155 (80 %)
Suma kalorii:1556101 kcal
Liczba aktywności:1242
Średnio na aktywność:37.16 km i 1h 35m
Więcej statystyk
Środa, 15 września 2021 Komentarze: 2
Dystans 38.15 km
Czas 01:37
Vśrednia 23.60 km/h
Vmax 52.92 km/h
Tętnośr. 132
Tętnomax 182
Kalorie 1293 kcal
Podjazdy 195 m
Temp. 20.0 °C
Więcej danych








Wtorek, 14 września 2021 Komentarze: 1
Dystans 51.73 km
Czas 02:13
Vśrednia 23.34 km/h
Vmax 42.84 km/h
Tętnośr. 129
Tętnomax 157
Kalorie 1683 kcal
Podjazdy 203 m
Temp. 17.0 °C
Więcej danych












Poniedziałek, 13 września 2021 Komentarze: 2
Dystans 37.08 km
Czas 01:27
Vśrednia 25.57 km/h
Vmax 37.80 km/h
Tętnośr. 128
Tętnomax 152
Kalorie 1092 kcal
Podjazdy 182 m
Temp. 17.0 °C
Więcej danych


Niedziela, 12 września 2021 Komentarze: 2
Dystans 86.15 km
Czas 03:30
Vśrednia 24.61 km/h
Vmax 42.48 km/h
Tętnośr. 133
Tętnomax 190
Kalorie 2770 kcal
Podjazdy 189 m
Temp. 21.0 °C
Więcej danych


















Szachty ☀️ Kategoria solo
Piątek, 10 września 2021 Komentarze: 1
Dystans 32.90 km
Czas 01:17
Vśrednia 25.64 km/h
Vmax 38.88 km/h
Tętnośr. 130
Tętnomax 162
Kalorie 984 kcal
Podjazdy 94 m
Temp. 25.0 °C
Więcej danych








Poniedziałek, 6 września 2021 Komentarze: 1
Dystans 32.81 km
Czas 01:37
Vśrednia 20.29 km/h
Vmax 47.52 km/h
Tętnośr. 127
Tętnomax 180
Kalorie 1201 kcal
Podjazdy 168 m
Temp. 17.0 °C
Więcej danych








Środa, 1 września 2021 Komentarze: 2
Dystans 30.00 km
Czas 01:21
Vśrednia 22.22 km/h
Vmax 37.08 km/h
Tętnośr. 126
Tętnomax 162
Kalorie 999 kcal
Podjazdy 90 m
Temp. 19.0 °C
Więcej danych






Środa, 18 sierpnia 2021 Komentarze: 2
Dystans 43.82 km
Czas 02:00
Vśrednia 21.91 km/h
Vmax 42.12 km/h
Tętnośr. 125
Tętnomax 152
Kalorie 1445 kcal
Podjazdy 119 m
Temp. 19.0 °C
Więcej danych








PO - PGN ☀️ Kategoria solo
Niedziela, 15 sierpnia 2021 Komentarze: 0
Dystans 56.39 km
Czas 01:53
Vśrednia 29.94 km/h
Uczestnicy
Vmax 46.44 km/h
Tętnośr. 135
Tętnomax 155
Kalorie 1550 kcal
Podjazdy 101 m
Temp. 27.0 °C
Więcej danych
Poniedziałek, 9 sierpnia 2021 Komentarze: 1
Dystans 64.23 km
Czas 02:58
Vśrednia 21.65 km/h
Vmax 45.36 km/h
Tętnośr. 122
Tętnomax 152
Kalorie 2071 kcal
Podjazdy 419 m
Temp. 22.0 °C
Więcej danych
Trzeci, a zarazem ostatni dzień wojaży po Śląsku i Małopolsce. Pobudka przed 8:00 na zamówione na tą godzinę śniadanie, pakowanie szpeju, smarowanie łańcucha i w miasto! Ok, w miasto to może za dużo powiedziane, ale wyjazd o "tak wczesnej" porze był jak najbardziej zamierzony, gdyż szanse na sfotografowanie Sukiennic i Bazyliki Mariackiej bez wszędobylskiego tłumu w godzinach późniejszych są w zasadzie zerowe.

Mając już odhaczoną Starówkę rozpoczynam wyjazd z drugiego co do wielkości miasta w Polsce zaplanowanym przeze mnie śladem. Tu należy zaznaczyć, że trasę rozrysowałem "na czuja", bazując jedynie na heatmapach Stravy (przypominam, że dwa wcześniejsze dni to jazda oficjalnie wyznaczonym szlakiem). Przejazd przez Kraków odbył się bez większych problemów, a jedyną przeszkodą jaką mógłbym wskazać był fakt, że po nocnych opadach na podjazdach na których zabrakło asfaltu (a taki był plan - tam gdzie się da trzymać się z dala od czarnego) borykałem się z porytą, wypłukaną nawierzchnią, pełną kamieni i głębokich bruzd.

Tuż przed wjazdem do Doliny Prądnika czekał mnie jeszcze stromy zjazd, a właściwie sprowadzanie roweru, gdyż ścieżka poprowadzona była w całkowicie zalesionym terenie, a spadek wyniósł 60 m na niecałym kilometrze, więc po opadach było ślisko.

Samą Dolinę Prądnika mógłbym określić jednym słowem - ogień! Mógłbym użyć również słów takich jak: czad, pięknie, zjawiskowo. Wszystkie one krótko, aczkolwiek treściwie opisują wrażenia wizualne :). W stosunku do zaplanowanej trasy nastąpiła jedna zmiana mająca na celu ominięcie kolejnego prawdopodobnie śliskiego etapu, ale jakoś szczególnie tej decyzji nie żałuję. Zaliczyłem to, co chciałem zaliczyć, zobaczyłem to, co chciałem zobaczyć i u stóp Zamku na Pieskowej Skale wykonałem rogala udając się z powrotem do Grodu Kraka.

Droga powrotna to w zasadzie 100% asfalt, z jednym kamienistym odcinkiem wiodącym przez stromy, wypłukany wąwóz, zmuszającym mnie po raz kolejny do sprowadzenia Płotki. 

Na Dworcu PKP w Krakowie melduję się tuż po 12:00, co oznaczało 5 godzin oczekiwania na pociąg (powrót IC 17:08 w komfortowych warunkach - wagon bezprzedziałowy, sporo wieszaków na rowery i tylko klima jak zwykle podkręcona na maksa). Czas ten przeznaczam na kawę w McDonald's, kolejną wizytę na Rynku celem konsumpcji obiadu (Kompania Kuflowa i ich rekomendowany przez obsługę sznycel, który okazał się być rozbitym do granic możliwości schabowym w panierce - nie polecam, za to lemoniada arbuzowa spoko), powrót do Galerii Krakowskiej i oczekiwanie na odjazd.

W Poznaniu melduję się z "raptem" 45-minutowym opóźnieniem, co oznacza że na Głównym wysiadam koło 23:00, skąd udaję się bezpośrednio do domu.
Rower odstawiam z zamiarem rozpakowania i umycia dnia kolejnego.
Wieczór kończę prysznicem, piwem i wyrkiem.

























TROCHĘ O MNIE

Ten blog rowerowy prowadzi kubolsky z miasta Poznań
  • Mam przejechane 91989.89 kilometrów
  • Jeżdżę ze średnią prędkością 21.90 km/h


91989.89

KILOMETRÓW NA BLOGU

21.90 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

175d 00h 37m

CZAS W SIODLE