Coweekendowy standard. W sobotnie południe miła niespodzianka - odwiedzili mnie p. Jurek wraz z Mateuszem :) Mam nadzieję że w drodze powrotnej nie zmokli bo prognozy swoje a pogoda swoje.
Na działce mógłbym siedzieć bez przerwy. Panująca w lesie cisza, delikatny świergot ptaków, szum drzew - idealne warunki do wypoczynku. Niestety nastała niedziela i trzeba było wracać. Zakładałem, że wysoka temperatura i ostro dające słońce nie pozwolą mi tak szybko jak dzień wcześniej pokonać trasy. Trochę się jednak pomyliłem - 1:30 z groszami na wariancie Wylatkowo, Skorzęcin, Sokołowo, NWN, Kędzierzyn to również zadowalający wynik. Godne zwieńczenie tygodnia :)