Travel on Gravel!

kubolsky
Środa, 19 kwietnia 2017 Komentarze: 0
Dystans 27.50 km
Czas 01:26
Vśrednia 19.19 km/h
Uczestnicy
Vmax 31.30 km/h
Kalorie 938 kcal
Więcej danych
Miasto Kategoria solo
Poniedziałek, 17 kwietnia 2017 Komentarze: 0
Dystans 14.60 km
Czas 00:41
Vśrednia 21.37 km/h
Vmax 34.20 km/h
Kalorie 578 kcal
Więcej danych
Niedziela, 16 kwietnia 2017 Komentarze: 0
Dystans 35.70 km
Czas 01:30
Vśrednia 23.80 km/h
Vmax 39.20 km/h
Kalorie 1367 kcal
Więcej danych
Uprzedzam pytania - nie znalazłem


Sobota, 15 kwietnia 2017 Komentarze: 1
Dystans 57.20 km
Czas 02:46
Vśrednia 20.67 km/h
Uczestnicy
Vmax 34.90 km/h
Kalorie 1948 kcal
Więcej danych
Mimo mało przyjaznej pogodowo drugiej połowy wypadu, w takim (klasycznym, tradycyjnym, najlepszym) towarzystwie nie sposób na cokolwiek narzekać... :)





Piątek, 14 kwietnia 2017 Komentarze: 0
Dystans 34.20 km
Czas 01:30
Vśrednia 22.80 km/h
Vmax 36.70 km/h
Kalorie 1265 kcal
Więcej danych
Czwartek, 13 kwietnia 2017 Komentarze: 0
Dystans 27.00 km
Czas 01:10
Vśrednia 23.14 km/h
Vmax 33.80 km/h
Kalorie 993 kcal
Więcej danych
Dzisiaj na szybko, bo i czasu mniej, zdecydowanie wietrznie, tym razem w rękawiczkach (choć okazało się że niepotrzebnie), no i przed opadami.

Wtorek, 11 kwietnia 2017 Komentarze: 0
Dystans 35.60 km
Czas 01:46
Vśrednia 20.15 km/h
Uczestnicy
Vmax 34.60 km/h
Kalorie 1257 kcal
Więcej danych
Kwiecień plecień co przeplata - zmarznie Ci dupa, opali się klata - andrzejrysuje
Grabie to mi normalnie skostniały...

Poniedziałek, 10 kwietnia 2017 Komentarze: 4
Dystans 69.70 km
Czas 03:20
Vśrednia 20.91 km/h
Vmax 39.60 km/h
Kalorie 2491 kcal
Temp. 22.0 °C
Więcej danych
Gniezno - Poznań. Cieplutko, ale dymało bardziej niż się spodziewałem. Z drugiej strony jeździło się już w gorszym wietrze.
Powrót kujawsko-pomorskim kiblem PolRegio z *ujowymi wieszakami na rowery.





Niedziela, 9 kwietnia 2017 Komentarze: 2
Dystans 76.60 km
Czas 03:56
Vśrednia 19.47 km/h
Uczestnicy
Vmax 37.40 km/h
Kalorie 2705 kcal
Więcej danych
Musze przyznać, że Gniezno opuszczałem z niewielką chęcią na kręcenie, jak również bez większego pomysłu na trasę. Na nasze szczęście kręcąc się wraz z p. Jurkiem i Brajanusz...wróć! Mateuszem po Lasach Czerniejewskich aura zaczęła się zmieniać na lepsze, by w końcu błękitnym niebem i wiosennie grzejącym słońcem towarzyszyć nam już do końca. Zaistniała sytuacja spowodowała, że nastawienie zmieniło się diametralnie o 180 stopni i w ten oto sposób wykręciliśmy mega przyjemne i bardzo wesołe ponad 70 km.
Z istotnych faktów, by za szczególnie nie popłynąć z opisem - w Borówku wpadliśmy na mknących od strony Pobiedzisk Anię i Grigora. No jak pech to pech, co zrobić... ;) A tak serio serio to miło było znowu Was znowu zobaczyć Huncwoty!

P.S. Jadąc w stronę jez. Babskich słyszeliśmy w lesie kawał zwierza. Strach się było bać!

P.S.2 Jedno ze zdjęć tłumaczy tytuł wpisu, bo nic bardziej kreatywnego mi do głowy nie wpadło :)

















Miasto Kategoria solo
Sobota, 8 kwietnia 2017 Komentarze: 0
Dystans 14.60 km
Czas 00:44
Vśrednia 19.91 km/h

TROCHĘ O MNIE

Ten blog rowerowy prowadzi kubolsky z miasta Poznań
  • Mam przejechane 91091.06 kilometrów
  • Jeżdżę ze średnią prędkością 21.88 km/h


91091.06

KILOMETRÓW NA BLOGU

21.88 km/h

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

173d 10h 26m

CZAS W SIODLE