Pierwsze 100+ w 2019 (na dwa razy)
Kategoria solo, 100 i więcej
Niedziela, 17 marca 2019
Komentarze:
6
Na tą pięknie zapowiadającą się marcową niedzielę umówiłem się z p. Jurkiem, który koło 10:00 przybył do Poznania składem Kolei Wielkopolskich. Przyzwoitość nakazywała by odebrać mojego Gościa z dworca co też uczyniłem.
Bez większego przestoju ruszyliśmy na północ do Starczanowa aby dopełnić corocznego obowiązku. O samym Jarze nie ma się co zbytnio rozpisywać - ot trafiła się prawdziwie przedwiosenna aura, Śnieżyce rozkwitły w 100%, a wojskowi łaskawie pozwolili wejść na jakby nie patrzeć teren poligonu, co w ogólnym rozrachunku zaowocowało wuchtą wiary! Na miejscu strzeliliśmy kilka fotek i ruszyliśmy w drogę powrotną przez Murowaną Goślinę i Puszczę Zielonkę, uciekając tym samym przed dającym się we znaki wiatrem. Wyprawę zakończyliśmy ponownie na Garbarach gdzie "zapakowałem" mojego Gościa do pociągu (tym razem PolRegio) odhaczając tym samym dystans ponad 70 km.
Wieczorem dorzuciłem kolejne 50 km dzięki nadprogramowej, nieplanowanej i powoli nudzącej się trasie Poznań - Gniezno.


Bez większego przestoju ruszyliśmy na północ do Starczanowa aby dopełnić corocznego obowiązku. O samym Jarze nie ma się co zbytnio rozpisywać - ot trafiła się prawdziwie przedwiosenna aura, Śnieżyce rozkwitły w 100%, a wojskowi łaskawie pozwolili wejść na jakby nie patrzeć teren poligonu, co w ogólnym rozrachunku zaowocowało wuchtą wiary! Na miejscu strzeliliśmy kilka fotek i ruszyliśmy w drogę powrotną przez Murowaną Goślinę i Puszczę Zielonkę, uciekając tym samym przed dającym się we znaki wiatrem. Wyprawę zakończyliśmy ponownie na Garbarach gdzie "zapakowałem" mojego Gościa do pociągu (tym razem PolRegio) odhaczając tym samym dystans ponad 70 km.
Wieczorem dorzuciłem kolejne 50 km dzięki nadprogramowej, nieplanowanej i powoli nudzącej się trasie Poznań - Gniezno.


Komentarze