Drugi, a zarazem ostatni dzień rowerowego weekendu z Mr. Jerrym. Tym razem z samego rana ruszyliśmy na Dziewiczą Górę pokibicować Chłopakom startującym w cyklu Gogol MTB. Pobyt na miejscu nie mógł obyć się bez wejścia na szczyt wieży (wjazd za friko!). Z najwyższego wzniesienia Puszczy Zielonki udaliśmy się do Decathlonu przecinając tym samym Poznań, a z Franowa myknęliśmy na Maltę celem uzupełnienia spalonych kalorii. Po około godzinnej przerwie ruszyliśmy w podróż powrotną do Gniezna wariantem w 100% asfaltowym. Dobrze wykorzystany weekend - weszło w giry :)
Pierwszy dzień rowerowego weekendu z Mr. Jerrym. Na pierwszy ogień poszło Przyjezierze do którego dokulaliśmy się przez Trzemeszno, Wylatowo, Gębice i Ostrowo. Na miejscu nastąpiła godzinna gastroprzerwa, wliczając w to uzupełnianie płynów. Ponownie w pełni sił ruszamy do Powidza. Tam kolejna pauza przy Rotundzie, m.in. na ponowne uzupełnienie płynów. Po kolejnej, leniwej godzince powrót do Gniezna przez Witkowo i Niechanowo.