W końcu uległem zdecydowanie częstszemu połykaniu gładkich, czarnych kilometrów i postanowiłem zaprosić do parku maszyn nowe dziecię - od dziś pod tyłkiem towarzyszył mi będzie
Francuski Łącznik, czyli Decathlonowski TRIBAN RC 520. Oby nam się! :)
P.S. Zdjęcie cykane na szybko ziemniakiem. Przy bardziej sprzyjających warunkach ustrzelę nowe, zdecydowanie bardziej godne zawieszenia na nim oka.